Galdeneon.
Noc . Zimna ,mglista
i niezwykle tajemnicza. Gwiazd na niebie w ogóle nie widać gdyż przykrywają je
grube ,ciężkie chmury. Wiatr co jakiś czas zrywa się pospiesznie jak zając
,który właśnie dojrzał lisa i próbuje uciec. Potem ustaje i ponownie zapada
głucha cisza. Od czasu do czasu jakieś straszne ptaszysko przeleci drąc się w niebo głosy, ale nikt nie zwraca na to
uwagi. Nikt oprócz Erkana ,który właśnie przypatruje się uważnie temu dziwnemu
latającemu stworkowi celując do niego z łączni.
Jeden wystrzał i ptak leży martwy na bogato zdobionej posadzce.- Idealna
kolacja – uśmiecha się pod nosem młody chłopak. Wie dobrze że jeśli nie
upolował by tego nieszczęsnego zwierzęcia ,chodził by głodny. Otóż to , w
miejscu gdzie żyje Erkan Hodder nie łatwo jest o przetrwanie. Walka i zabijanie
nawet niewinnych jest tutaj codziennością.
- No ładnie Hodder –
zza filara młody myśliwy usłyszał znajomy głos. Odwrócił się ale w tym mroku
nie był w stanie nic dojrzeć - Myślałem
że będziesz głodować , a tu proszę pierwszego dnia próby ty już łamiesz
wszelkie zasady. Ciekaw jestem co Gabron gdy się dowie o twoim postępku.
- Ivan Yellobird
dlaczego twoje nogi zawsze prowadzą cię tam gdzie nie powinieneś być ? A no tak
to ta twoja wścibska natura. – chłopcy podeszli do siebie bliżej mierząc się
wzrokiem od góry do dołu. Po chwili uporczywego wpatrywania sobie w czy
parsknęli śmiechem. – Oj drogi przyjacielu ty zawsze wiesz gdzie mnie szukać-
Byli przyjaciółmi od początku pobytu Erkana w Instytucie Doldenika. Ich pierwsze spotkanie miało nietypowy
charakter bowiem Ivan wciągnął nowicjusza w swój jak zwykle szalony plan ,
nieświadomy niczego ,,nowy” z łatwością dał się nabrać na sztuczkę bardziej
doświadczonego kolegi i razem wylądowali w gabinecie profesora wszystkich profesorów-
Gabrona Odicjusza . Od tego momentu minęło już sporo czasu… Pięć a może siedem lat . Któż to wie , w tym
miejscu czas płynie wolniej i żaden zegarek nie jest wstanie określić
prawdziwej pory. Instytut był miejscem niezwykłym. Chociaż panowały w nim ostre
zasady , których nie wolno było łamać wszyscy go kochali. Niejeden marzył aby
uczęszczać na zajęcia najlepszych profesorów, nie wszyscy niestety mogli
spełnić takie zachcianki. Ta szkoła (jeśli szkoła można nazwać miejsce , w
którym się torturuje uczniów i wyzywa na pojedynki na śmierć i życie w zamian
lekcji) – podzielona była na trzy ugrupowania . Pierwsze z nich to grupa
nowicjuszy czyli osób które zaczynają dopiero się szkolić w tym miejscu. Są oni najsłabsi nie potrafią opanować swoich
mocy i nie wiedzą jak się nimi posługiwać. Ponieważ niebezpieczeństwo czyha na
nich z każdej strony są objęci ochroną. Nauka w pierwszej kategorii trwa 3 lata
w zależności od nabytych przez uczestnika umiejętności. Kolejna
druga grupa nosi nazwę ,, zaawansowani
„ Jej uczniami są osoby które ukończyły grupę nowicjuszy. Tu także nauka trwa 3
lata , ale rzadko kto dożywa drugiego roku. Mentorzy organizują pojedynki
,,mocy” na których giną słabsi. Przypomina to trochę swego rodzaju igrzyska ale
są one bardziej brutalne. Ostatnia a zarazem najtrudniejsza grypa trzecia –
Wybranych. Tutaj są najlepsi z najlepszych. Nikt o przeciętnych zdolnościach
nie ma prawa bytu tam . Każdego dnia
studenci są poddawani ogromnej próbie i presji ze strony mentorów, aby
przekonać się który jest najsilniejszy i najlepszy z całego instytutu.
Próbą tego tygodnia
było głodowanie. Wszyscy siedzą że złamanie zasad grozi ogromnymi
konsekwencjami , nikt nie odważy się sprzeciwić panującym w tym miejscu zasadą
. Nie dotyczy to Erkana Hoddera. Ten młody człowiek ma bardzo ciekawy charakter
czym niepokoi mentorów. Przebiegłość
plus inteligencja dają mu ogromną przewagę nad innymi. Jest niezwykle
sprawny fizycznie . Potrafi skakać na
odległość parunastu metrów oraz co może niektórych zdziwi umie latać . Opanował
tę sztukę do perfekcji. Szybowanie pośród chmur działa na niego
odprężająco. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny ma nieprzeciętną urodę. Ciemne włosy , które są niemal zawsze w
artystycznym nieładzie dodają mu uroku. Złoto granatowa gwiazdka na lewym oku
oznacza zwycięstwo po pierwszej stoczonej walce. Na plecach namalowany ma wielki tatuaż . Jego znaczenia nikomu nie chce
zdradzić . Co czyni Erkana wyjątkowym ? Odpowiedź jest prosta . Przeciętny uczeń instytutu klasy trzeciej
posiada od 2 do góra 3 zdolności nadprzyrodzonych. On jest inny. Posiada 4 moce
, które rosnąc z siłą z dnia na dzień. Pierwsza z nich to telekineza. Potrafi z dużej odległości przesuwać ,
sprawiać że jakaś rzecz się przemieści. Pierwszy raz ta zdolność ukazała się na
pierwszym roku nauki. Było to na lekcji Profesora Fryderyka , wszyscy z jego roku opamiętają jak pod
wpływem chwili przesunął regal z książkami i niechcący przewalił na niczego nie
świadomego belfra. Ah była to afera
stulecia. Starszy pan wściekł się , a piętnastoletni wtedy Erkan dostał zakaz
wstępu na jego lekcje. Druga moc jaką
posiada to telepatia. Tak to z pewnością
mu bardzo ułatwia sprawę. Czytając myśli
profesorów bez problemu zdaje każdy egzamin.
Wiele mu ma to za złe ale on się tym nie przejmuję. Dzięki tej ciekawej
umiejętności w drugim roku odkrył , że niejaka Kali się w nim kocha. Dziewczyna
ta była niebrzydka , ale raczej nie w typie naszego młodego łowcy. Trzecia noc to wcześniej wspomniane fruwanie,
latanie. Czwarta i najbardziej zaskakująca noc jaką posiada Hodder to
przemieszczanie się w czasoprzestrzeni. Umie wracać do przyszłości, a także udać
się do przyszłości. Ma to jednak wadę. Korzystając
z tej umiejętności pochłania niewyobrażalną energię , która sprawia że traci
siły. Zbyt długie maszerowanie w czasie może okazać się w skutkach nawet
śmiertelne. Dlatego ta umiejętność jest
surowo zakazane przez instytut.
Czy Erkan jest chłopakiem niezwykłym? Z pewnością
tak. Ale ile musi się jeszcze zdarzyć , żeby przekonał się po co tak naprawdę
został powołany. Jego misja jest niebezpieczna i szalona. Na razie to początek opowieści , w wkrótce
pozna swoją prawdziwą osobowość i przeznaczenie, ale czy w spełnieniu danej
obietnicy , nie przeszkodzi mu na przykład …miłość ?

No, no... Musze przyznac, ze zapowiada sie ciekawie :) Chce tylko zwrocic uwage, abys nie robila spacji przed znakani interpunkcyjnymi ;)
OdpowiedzUsuńHmm... Po za tym, szczegolnych bledow nie widze :D Zapowiada sie naprawde ciekawie! ;) Z pewnoscia bede tu wpadac! :D
PS. Zapraszam do mnie, licze na SZCZERY komentarz z twojej strony ;)
http://demon-can-be-angel-too.blogspot.com